Straż Graniczna Ośrodek Szkoleń Specjalistycznych SG im. gen. bryg. Wilhelma Orlika - Rückemanna Wykład pt. „Gwiaździsty sztandar nad polskim niebem, czyli szalone życie amerykańskich lotników w wojnie polsko-bolszewickiej” - Aktualności -

Nawigacja

Aktualności

Wykład pt. „Gwiaździsty sztandar nad polskim niebem, czyli szalone życie amerykańskich lotników w wojnie polsko-bolszewickiej”

Anna Chmura
08.11.2018

Co może łączyć Kazimierza Pułaskiego z King Kongiem? Kim byli „Bole”? Którzy z polskich żołnierzy w czasie II wojny światowej używali złotych papierośnic? albo Dlaczego Budionny w 1920 r. musiał wysoko zadzierać nos? i w końcu Czy „Top Gun” mógł wydarzyć się w Polsce? Odpowiedzi na te oraz inne pytania można było otrzymać 7.11.2018 r. podczas wykładu „Gwiaździsty sztandar nad polskim niebem, czyli szalone życie amerykańskich lotników w wojnie polsko-bolszewickiej”, zorganizowanego w ramach obchodów 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości.

Oczywiście poruszane wyżej kwestie były tylko tłem do ukazania mało znanej (niestety!) historii wkładu „amerykańskich jastrzębi”  w zwycięstwo Polaków nad sowietami w 1920 r. Podniebne wyczyny Jankesów z okresu walki o naszą niepodległość, mogłyby z powodzeniem stanowić gotowy scenariusz na kilkanaście filmów sensacyjnych, przy których dzisiejsze hollywoodzkie produkcje wypadają po prostu… blado. Poświęcenie i bezinteresowna postawa młodych, pełnych fantazji i humoru amerykańskich żołnierzy w znacznym stopniu pozwoliły odeprzeć „czerwoną zarazę”, zagrażającą Polsce jak i całej ówczesnej Europie. Dla kilku z nich polska ziemia stała się miejscem wiecznego spoczynku, gdyż walcząc oddali za nią swoje życie. Dzisiaj ich groby znajdziemy na Cmentarzu Orląt we Lwowie, choć w przeszłości losy ich mogił, szczególnie w latach władzy radzieckiej, były tragiczne, gdyż wielokrotnie je bezczeszczono, aby w końcu w 1971 r.  przejechał po nich… czołg z czerwoną gwiazdą. 

Po ustaniu działań wojennych i powrocie do ojczyzny Amerykanie – lotnicy nigdy nie zapomnieli o latach spędzonych w Polsce, angażując się w wiele inicjatyw mających wspierać nasz kraj. Za przykład może tu posłużyć altruistyczna postawa ppłk. Wojska Polskiego i  kawalera Orderu Virtuti Militarii Meriama Coopera, który - pomimo osiągnięcia ogromnego sukcesu w światowym show biznesie (reżyser m.in. pierwszego filmu fabularnego o King Kongu) - do końca życia był prawdziwym i oddanym przyjacielem Polski. O polskich żołnierzach zawsze wyrażał się z najwyższym podziwem  
i uznaniem, tak pisząc w swoich pamiętnikach:
„Każdy członek Eskadry Kościuszki nie-Polak opuszczał Polskę pełen głębokiego podziwu dla naszych polskich towarzyszów broni. (...) przed wami, Polacy z Polski, którzyście walczyli nieugięcie za wolność tak dzielnie i tak długo, staję, salutuję i do Was odzywam się: «Dumny jestem, że służyłem razem z Wami!»” (…)„ Dobrze było walczyć za Polskę!".

Idea wspólnej walki żołnierzy polskich i amerykańskich ma długą tradycję. Od czasów wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, przez  II wojnę światową, aż po misje w Iraku i Afganistanie, Polacy i Amerykanie wielokrotnie stawali ramię w ramię by wspólnie przelewać krew w imię szczytnych celów. 
Epizod  współpracy z lat wojny polsko-bolszewickiej jest ciągle jeszcze mało znany w polskim społeczeństwie, choć przed wojną każde polskie dziecko obowiązkowo uczyło się tych wydarzeń z podręczników szkolnych. I właśnie dlatego, że przywracanie zapomnianym bohaterom należnego im miejsca w naszej świadomości i historii jest naszym obowiązkiem , w listopadowe popołudnie zorganizowano w lubańskiej szkole spotkanie poświęcone  lotnikom z „gwiaździstej eskadry”.

W oddalonym o kilkanaście kilometrów od Lubania filmowym miasteczku Lubomierz („Krzyż Walecznych”, „Sami Swoi”, „Tajemnica twierdzy szyfrów” i inne ) przed kilkoma tygodniami odsłonięto niewielką tablicę upamiętniającą jednego z bohaterów tamtych dni  – gen. bryg. Armii USA i ppłk. pilota WP Meriana Caldwella Coopera. Może to wydarzenie  pozwoli  chociaż w niewielkim stopniu wyrazić naszą wdzięczność oraz wypełnić lukę niewiedzy o tych, którzy sto lat temu  walczyli  o Niepodległą. 

ppłk SG R. Onoszko

 

 

do góry